Chrowacja w Strefie Schengen i Euro



Od 1 stycznia 2023 r. Chorwacja wkracza jako 27 kraj do Strefy Schengen, co oznacza, że podróżni przybywający tu z większości krajów Unii Europejskiej nie muszą okazywać paszportów. Ograniczenia zostały już zniesione dla odwiedzających drogą lądową i morską. Pasażerowie samolotów będą musieli poczekać do 26 marca.



Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen z racji wydarzenia złożyła wizytę w Zagrzebiu.




Bardzo się cieszę, że jestem tutaj, w tym dniu radości i dumy dla Chorwacji napisała na Twitterze von der Leyen.
Podkreśla, że jest to dzień historyczny
i niebywałe osiągnięcie dla Chorwacji. To okres nowych początków. I nie ma w Europie miejsca, gdzie byłoby to bardziej prawdziwe niż w Chorwacji. Dziś kraj ten przystępuje do strefy Schengen i strefy euro. To dwa ogromne osiągnięcia.



Strefa Schengen w chwili obecnej obejmuje swym zasięgiem ponad 4 mln km kw., umożliwiając podróżowanie bez kontroli na granicach wewnętrznych dla ponad 420 mln osób zamieszkujących obszar strefy.



Od północy Chrowacja dołączyła również jako 20 członek do unii walutowej zastępując oficjalną walutę kunę walutą euro. Eksperci przewidują, że przejście na europejską walutę pomoże chronić chorwacką gospodarkę w czasach kryzysu inflacyjnego.



Oczekuje się, że wejście Chorwacji do strefy Schengen oraz przyjęcie Euro ożywi branżę turystyczną, która odpowiada za 20% jej PKB, co roku przyjmując miliony turystów. (info: trimarium.pl/PAP/Fot. Twitter)

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej