Konferencja Giełd Trójmorza



W Warszawie trwa Konferencja Giełd Trójmorza. Jednym z najważniejszych tematów jest przyszłość Inicjatywy Trójmorza, zapoczątkowanej przez Polskę w 2015 roku.- Przez wiele lat zaniedbano to co jest podstawą. Czyli budowa silnej pozycji Polski w regionie i silnego regionu jako takiego – mówi Paweł Jabłoński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.




– Europa Środkowa jako całość ma ogromny potencjał. Znacznie większy, niż pojedyncze państwa. Jeżeli chcemy go w pełni wykorzystać musimy współpracować. A współpraca w ramach działań infrastrukturalnych, bo tego przede wszystkim dotyczy Inicjatywa Trójmorza, to jest ta podstawa, od której trzeba zacząć – tłumaczy Paweł Jabłoński.



Inicjatywa Trójmorza to w tej chwili 12 państw. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych mówi o ich coraz większych zaangażowaniu w rozwój Trójmorza:




– Europa Środkowa, która budowała bardzo długo połączenienia na osi wschód-zachód, ma wciąż niedobory połączeń na osi północ-południe. Bliżej i szybciej dojedziemy dzisiaj do Berlina, czy Paryża, niż do Lubljany, czy do Bukaresztu. A przecież jesteśmy krajami z tego samego kręgu kulturowego, z podobną historią i dzisiaj z podobnymi wyzwaniami. Łączy nas znacznie więcej, niż często zdajemy sobie sprawę. Inicjatywa Trójmorza zainicjowała integrację. Najpierw polityczną, ale potem opartą na konkretnych projektach infrastrukturalnych. Każdy kraj ma swoje priorytety, ale łączy nas wspólna idea – mówi Jabłoński.



Efektem ma być silne połączenie dwunastu państw Inicjatywy Trójmorza pod względem: transportowym, energetycznym i cyfrowym. Mają w tym pomóc najważniejsze inwestycje: budowa międzynarodowej trasy Via Carpatia, rozwój technologii wodorowych jako istotnego elementu systemu energetycznego, oraz infrastruktura cyfrowa (automatyzacja kolejnych gałęzi gospodarki, rozwój technologii cyfrowych).
Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiada kolejne transgraniczne projekty infrastrukturalne Trójmorza.

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej