Rośnie kręgosłup Trójmorza



Na Lubelszczyźnie jest już gotowy kolejny element międzynarodowego szlaku Via Carpatia. To droga łącząca Lasy Janowskie z miejscowością Zdziary, czyli fragment S-19. – Z mojego punktu widzenia Via Carpatia będzie swoistym kręgosłupem dla państw Trójmorza – mówił prezydent RP Andrzej Duda, podczas czerwcowego Forum Regionów Trójmorza w Lublinie.



Nowy odcinek rozpoczyna się za węzłem Lasy Janowskie w granicach województwa lubelskiego. Droga ekspresowa S19 przebiega tam równolegle do istniejącej drogi krajowej nr 19.




Via Carpatia przyniesie epokowe zmiany, jeśli chodzi o komunikację.Dla mnie jest ona ważna nie tylko dlatego, że będzie przebiegała przez Polskę Wschodnią, ale też dlatego, że jest to realizacja programu Inicjatywy Trójmorza – podkreśla prezydent Polski.



Via Carpatia, która w dużej mierze pokrywa się z trasą S19 to europejska trasa, która ma połączyć południe z północą kontynentu. Docelowo droga pozwoli przejechać z Grecji (Saloniki) aż do Kłajpedy, litewskiego portu nad Bałtykiem. Przebiega przez Grecję, Bułgarię, Rumunię, Węgry, Słowację, Polskę i Litwę. Wszystkie te kraje liczą, że gotowa trasa rozwinie handel i pozwoli się wzbogacić regionom leżącym wzdłuż niej. 570-kilometrowa S19 to ekspresówka przebiegająca przez wschodnią część kraju. Łączy granicę ze Słowacją, Rzeszów i Lublin z Białymstokiem, a dalej pozwoli pojechać na Białoruś.



Odcinki między Lublinem i Rzeszowem będą systematycznie oddawane do ruchu do połowy 2022 roku. Via Carpatia połączy Białystok z Lublinem na przełomie 2024 i 2025 roku.





Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej