Oś Londyn−Warszawa−Kijów?



Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Liz Truss wypowiedziała się na temat napięcia przy granicy z Ukrainą. Wielka Brytania proponuje wzmocnienie trójstronnej współpracy na osi Londyn–Warszawa–Kijów.




„Wzywamy prezydenta Putina, aby ustąpił i wycofał się z Ukrainy, zanim popełni ogromny strategiczny błąd. Ukraina to dumny kraj o długiej historii. Miała już do czynienia z najazdami – od Mongołów po Tatarów. Cierpiała z powodu wywołanego przez państwo głodu. Jest wytrwała. Jeśli będą musieli, Ukraińcy będą walczyć w obronie swojego kraju. Inwazja doprowadzi tylko do długotrwałej wojny, jak wojna radziecko-afgańska czy konflikt w Czeczenii – mówi minister.



W tym tygodniu Wielka Brytania zapowiedziała nowy pakiet dla Ukrainy obejmujący szkolenie, wsparcie i broń defensywną, aby wzmocnić jej zdolności obronne. Pracujemy z naszymi partnerami nad opracowaniem skutecznych sposobów oddziaływania na rosyjski sektor finansowy i osoby fizyczne.




Wzmacniamy także nasze partnerstwo dwustronne po rozmowach na wysokim szczeblu w Londynie w grudniu – i rozwijamy nowe więzi trójstronne z Polską i Ukrainą.
Kładziemy również nacisk na szukanie alternatywnych dostaw energii, aby narody były mniej uzależnione od Rosji w zakresie dostaw gazu. Potrzebujemy, żeby wszyscy się podnieśli. Razem z naszymi sojusznikami będziemy nadal popierać Ukrainę i wzywać Rosję do deeskalacji” − oświadczyła Liz Truss. (źródło: trimarium.pl)

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej