Obawy branży cyfrowej Trójmorza



Dziewięć organizacji tworzących koalicję CEE Digital Coalition, które reprezentują branżę cyfrową ośmiu państw naszej części Europy, wystosowało manifest. Dotyczy regulacji przygotowywanych przez Unię Europejską, związanych z usługami cyfrowymi i jednolitym rynkiem cyfrowym.



Wśród sygnatariuszy manifestu jest Związek Cyfrowa Polska oraz ośrodki z Rumunii (APDETIC), Czech (ASE i SPCR), Bułgarii (DNA), Litwy (INFOBALT), Węgier (IVSZ), Słowacji (SAPIE) i Słowenii (ICT). Wskazują, że w przygotowywanych regulacjach: Akcie o usługach cyfrowych (DSA) i Akcie o rynkach cyfrowych (DMA) należy pozostawić część rozwiązań z obecnie funkcjonującej Dyrektywy o handlu elektronicznym.



Związek Cyfrowa Polska wskazuje na „zasadę państwa pochodzenia” i „poszanowanie w unijnych regulacjach różnorodności usług cyfrowych”. Podkreślono wpływ, jaki nowe rozwiązania mogą mieć na wolność użytkowników przestrzeni cyfrowej, a także konkurencyjność na rynku cyfrowym małych i średnich przedsiębiorstw czy startupów.



„Należy dołożyć starań, by europejskie regulacje, takie jak DSA i DMA, gwarantowały środowisko prawne sprzyjające użytkownikom i konsumentom oraz przedsiębiorstwom i start-upom. Niestety, wadliwy proces projektowania przepisów może narazić nas na osiągnięcie odwrotnego efektu. Apelujemy o rozwagę” – czytamy w manifeście. – Europie potrzebna jest – bardziej niż kiedykolwiek – innowacyjna cyfrowa gospodarka, możliwość wykorzystywania potencjału startupów i scaleupów, co korzystnie wpłynie na gospodarkę i społeczeństwo Unii Europejskiej w dobie popandemicznej odbudowy.

źródło: trimarium.pl

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej