Parlament Europejski zdecydował ws. pensji minimalnej w UE



Parlament Europejski przyjął przepisy o minimalnym wynagrodzeniu w Unii Europejskiej. Nowa dyrektywa będzie mieć zastosowanie do wszystkich pracowników w UE, którzy są związani umową o pracę lub pozostają w stosunku pracy.



Parlament Europejski przyjął w środę (14 września) nową dyrektywę stosunkiem głosów 505 do 92. 44 posłów wstrzymało się od głosu.
Jak podkreślono w komunikacie, przepisy nowej dyrektywy o adekwatnym wynagrodzeniu minimalnym w Unii Europejskiej, które PE uzgodnił z Radą UE w czerwcu, mają poprawić warunki pracy i życia wszystkich pracowników w Unii, a także wspierać postęp społeczno-gospodarczy.



Pensja minimalna: Co zawierają nowe przepisy?



W przepisach określono minimalne wymogi adekwatności minimalnego wynagrodzenia, które przewiduje prawo krajowe lub które ustalono w drodze negocjacji zbiorowych. Przepisy te będą też lepiej chronić prawo pracowników do minimalnego wynagrodzenia, czytamy w komunikacie prasowym.

Nowa dyrektywa będzie mieć zastosowanie do wszystkich pracowników w Unii Europejskiej, którzy są związani umową o pracę lub pozostają w stosunku pracy. Państwa członkowskie, w których minimalne wynagrodzenie gwarantuje się wyłącznie w drodze negocjacji zbiorowych, nie będą musiały wprowadzić ustawowego wynagrodzenia minimalnego. Nie będą też musiały zapewnić powszechnego stosowania przepisów dyrektywy.

W przyjętych przepisach podkreśla się, że to państwa członkowskie ustalają wysokość minimalnego wynagrodzenia. Będą one jednak musiały zagwarantować, że takie wynagrodzenie zapewni pracownikom godne życie, przy uwzględnieniu kosztów utrzymania oraz ogólnego poziomu wynagrodzeń.

Aby ocenić adekwatność dotychczasowego ustawowego wynagrodzenia minimalnego, państwa członkowskie mogą określić krajowy koszyk towarów i usług na podstawie cen rzeczywistych. Mogą też ustalić je na poziomie 60 proc. mediany wynagrodzeń brutto lub 50 proc. średniego wynagrodzenia brutto.

Parlament Europejski wyjaśnia w komunikacie, że w krajach, w których mniej niż 80 proc. pracowników jest objętych negocjacjami zbiorowymi, państwa członkowskie (we współpracy z partnerami społecznymi) będą musiały określić plan działania, aby objąć tymi negocjacjami większą liczbę pracowników.

Zatwierdzone przepisy przewidują, że państwa Unii Europejskiej wprowadzą system egzekwowania przepisów. Ma on obejmować wiarygodny monitoring oraz kontrole i inspekcje w terenie.



Pensja minimalna w Europie



Przypomnijmy, że płaca minimalna obowiązuje w 21 spośród 27 krajów Unii Europejskiej. Najwyższa jest w Luksemburgu, a najniższa – w Bułgarii.

Pensja minimalna funkcjonuje na poziomie ogólnokrajowym we wszystkich państwach UE poza: Austrią, Danią, Cyprem, Finlandią, Szwecją i Włochami. Cypr przymierza się jednak do jej wprowadzenia.

W tych krajach pułap zarobków regulują same branże i tak np. w Szwecji czy we Włoszech stawki w danych gałęziach gospodarki negocjowane są przez umowy zbiorowe.

Jak wynika z opublikowanego w styczniu br. raportu Eurostatu, w pozostałych krajach wysokość płacy minimalnej waha się od równowartości 332 euro miesięcznie w Bułgarii do 2257 euro w Luksemburgu.

W Polsce wynosi ona 3010 zł brutto, czyli po przeliczeniu zgodnie z kursem z 1 stycznia br: prawie 655 euro. Ten wynik daje naszemu krajowi 13 miejsce w UE pomiędzy: Litwą (730 euro) i Estonią (654 euro).

Z danych Eurostatu wynika, że 13 krajów członkowskich posiada pensję minimalną niższą niż 1 tys. euro brutto miesięcznie. W tej grupie, poza Bułgarami, są Łotysze (500 euro), Rumuni (515 euro), Węgrzy (542 euro), Chorwaci (624 euro), Słowacy (646 euro), Czesi (652 euro), Estończycy (654), Polacy (655 euro), Litwini (730 euro), Grecy (774 euro), Maltańczycy (792) i Portugalczycy (823 euro).

W dwóch państwach Unii pensja minimalna przekracza nieco 1 tys. euro miesięcznie: to Słowenia (1074 euro) i Hiszpania (1126 euro).

Z kolei w sześciu krajach UE wynagrodzenie minimalne jest większe niż 1,5 tys. euro. Są to Irlandia (1775 euro), Holandia (1725 euro), Belgia (1658 euro), Niemcy (1621 euro) i Francja (1603 euro) oraz Luksemburg (2257 euro). info: euractiv.pl

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej