Polskie firmy najsilniejsze w Europie Środkowo-Wschodniej



Polska przewodzi w zestawieniu TOP 500 CEE , a polskie firmy poradziły sobie najlepiej w regionie, jeśli chodzi o poziom obrotów r/r. – wynika z rankingu firmy Coface. Na podium znalazły się też Czechy i Węgry.



Coface to międzynarodowy ubezpieczyciel należności i najsilniejsza w regionie CEE grupa wywiadowni gospodarczych. Ranking TOP 500 CEE zyskał markę i uznanie biznesu i mediów, które chętnie prezentują to zestawienie. Także firmy znajdujące się na liście rankingowej doceniają wagę tego wyróżnienia, informując o tym środowisko biznesowe. Ranking TOP 500 CEE prezentuje czołowe firmy Europy Środkowo-Wschodniej, według obrotów osiągniętych w 2020 r




Według rankingu, 32 proc. wszystkich firm w zestawieniu pochodzi z naszego kraju (161 przedsiębiorstw – 2 mniej niż w ubiegłym roku). „Chociaż pandemia miała wpływ na polskie firmy, wciąż są one największe w regionie – ze średnimi obrotami na poziomie 1,6 mld euro” – wskazano. Ich łączne przychody zmniejszyły się o 0,1 proc., do 258,2 mld euro w 2020 r., a zyski netto spadły o 20,6 proc.



Polska jest krajem najbardziej zróżnicowanym w rankingu, jeśli chodzi o strukturę sektorową. „Żadna pojedyncza branża nie dominuje, chociaż przoduje sektor surowców mineralnych, chemikaliów, produktów ropopochodnych, tworzyw sztucznych i produktów farmaceutycznych, z którego pochodzi 16,8 proc. firm i który odpowiada za 21,6 proc obrotów polskich firm w zestawieniu” – wyjaśniono.



Pierwszy w najnowszym Top 500 jest PKN Orlen – obroty firmy spadły o 23 proc., podczas gdy w roku poprzednim wzrosły o 1 proc. Czeska Skoda Auto zajęła drugie miejsce, a dzięki wzrostowi obrotów Jeronimo Martins wskoczył na trzeci stopień podium.

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej