Europejskie kraje przystąpią do Inicjatywy Trójmorza?



Do Inicjatywy Trójmorza należą państwa wchodzące w skład Unii Europejskiej. Chęć przystąpienia do tej inicjatywy wyraziły także kraje spoza niej.

12 stycznia 2021 roku nowa prezydent Mołdawii Maia Sandu wzięła udział w swojej pierwszej zagranicznej wizycie. Udała się do Kijowa, by spotkać się oficjalnie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. W oświadczeniu obojga prezydentów można przeczytać: „Odnotowujemy chęć wzmocnienia współpracy z krajami partnerskimi w Europie Południowo-Wschodniej i regionie Morza Czarnego. W tym kontekście potwierdzamy nasze zainteresowanie przystąpieniem do Inicjatywy Trójmorza”.

Uczestnictwo w urzeczywistnianiu kluczowych projektów infrastrukturalnych powinno być gigantycznym narzędziem nawiązywania współpracy między państwami Inicjatywy Trójmorza, a sąsiednimi krajami. Polska jest największym spośród krajów należących do Trójmorza i z tego powodu mogłaby odegrać kluczową rolę w zawiązywaniu tej współpracy. Tym bardziej, że kilka z projektów w sąsiadujących z państwami Trójmorza krajach wpisuje się w polskie inicjatywy. Ukraina i Mołdawia obecnie zamierzają zrealizować projekt budowy nowej autostrady, która będzie łączyć stolice państw, czyli Kijów i Kiszyniów. Częścią tej koncepcji jest także most graniczny na Dniestrze. Po ukończeniu budowy autostrady podróż między stolicami ma zajmować ok. 5 godzin. W 2016 roku Ministerstwo Infrastruktury RP postulowało trzy odnogi trasy Via Carpatia na Ukrainę. Jedna z nich: Lublin – Chełm – Łuck – Tarnopol – Winnica – Odessa przecina wymieniony odcinek planowanej autostrady Kiszyniów – Kijów. Dwa inne rozgałęzienia, przebiegające przez Lwów do Czerniowiec i dalej do Rumunii, mieszczą się bardzo blisko Mołdawii. Otwiera to możliwości nowych połączeń.

Innym państwem, które kraje Trójmorza chętnie powitałyby w inicjatywie, jest należąca do Unii Europejskiej Grecja. Przynależność do UE sprawia, że współpraca z Grecją mogłaby być prostsza niż z Ukrainą i Mołdawią. Ta kooperacja byłaby być może przyczynkiem do przekształcenia Inicjatywy Trójmorza w Inicjatywę Czwórmorza, ponieważ Grecja położona jest m. in. nad Morzem Egejskim.

Już teraz można zaobserwować w Trójmorzu przejawy współpracy z Grecją. Chociażby planowany przebieg trasy Via Carpatia, łączącej północ Trójmorza z południem, został wydłużony do Saloników – miasta w Grecji na południe od Sofii, stolicy Bułgarii. Równocześnie w grecką logistykę kolejową angażuje się Austria. Dwa lata temu spółka-córka Rail Cargo Group rozpoczęła przewożenie towarów w Grecji. Firma aktywnie tworzy również łańcuch dostaw z lub do tego kraju. Przystąpieniem Grecji do Inicjatywy Trójmorza jest też zainteresowana Bułgaria ze względu na transport rurociągowy oraz greckie terminale LNG. Prezydent Bułgarii Rumen Radev podkreśla współpracę z Grecją w sektorze gazowym. Na jej terenie przebiegać będzie także Południowy Korytarz Gazowy. Bułgaria jest wysoce zainteresowana zaczerpnięciem tych możliwości. Mówi się, że sąsiadująca z nią Grecja mogłaby zostać głównym dostawcą gazu ziemnego.

Rozwój Inicjatywy Trójmorza leży teraz w gestii intensywnej współpracy między jej członkami oraz powiększenia grona jej uczestników. Opisane kierunki ekspansji geograficznej Inicjatywy dają nowe możliwości wzrostu gospodarczego dla wszystkich państw członkowskich Inicjatywy.             

Źródło: https://intermodalnews.pl/

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej