Nowy format współpracy politycznej w Europie



Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który przemawiał do Rady Najwyższej potwierdził już oficjalnie: Tworzymy nowy format współpracy politycznej w Europie z udziałem Ukrainy, Wielkiej Brytanii i Polski.



Wsparcie udzielone przez Wielką Brytanię, najpierw Polsce a potem Ukrainie, a także dalsza chęć współpracy, świadczą o nowym silnym partnerze w Europie Środkowo-Wschodniej. Dla Warszawy i Kijowa to unikalna szansa na uzyskanie za sojusznika atomowego supermocarstwa.



Niedawno jeszcze – jako pierwsi – Brytyjczycy wysłali swoich żołnierzy na granicę polsko-białoruską. Wówczas to oni dali sygnał Europie, że Polska potrzebuje pomocy, a A. Łukaszenka wykorzystuje broń demograficzną do manipulowania decyzjami czołowych polityków UE. Londyn i Warszawa zjednoczyły się i zacieśniły więzi.



Pod koniec listopada 2021 roku premier Mateusz Morawiecki wizytował premiera Wielkiej Brytanii, a spotkanie na Downing Street w Londynie uznano za sukces. Boris Johnson powiedział, że jest bardzo wdzięczny za wizytę polskiej dyplomacji. Podkreślił, iż docenia przyjazd polskiego premiera i jego ogromne chęci do współpracy. Ponadto brytyjski premier stwierdził, że jest to idealny moment dla Wielkiej Brytanii na zaangażowanie we współpracę z Polską, a także najwyższy czas, aby stanąć ramię w ramię na przeciwko tym, którzy próbowali sprowokować kryzys migracyjny m.in. na polskich granicach.



Teraz Londyn i Warszawa wysyłają do Kijowa broń. Wszystkie trzy państwa są gotowe na międzynarodowy sojusz. Co prawda obecnie może on mieć charakter stricte polityczno-militarny, ale nie oznacza to, że wkrótce nie zostanie poszerzony o kwestie handlowe i gospodarcze. Wielka Brytania będzie mieć faktyczny wpływ na sytuację w Europie, a Polska oraz Ukraina zyskały sojusznika, który podziela ich interesy w kwestii bezpieczeństwa. Taka perspektywa dla każdego z państw jest wręcz idealna (źródło: trimarium.pl)

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej