Polska i Słowacja chcą Ukrainy w UE



Prezydenci Polski i Słowacji Andrzej Duda i Zuzana Čaputová zapowiedzieli w Bratysławie, że odbędą serię wizyt w celu przekonania liderów Europy Zachodniej do przyznania Ukrainie statusu kandydata do członkostwa w Unii Europejskiej.




Idea, aby przyznać Ukrainie status państwa kandydującego do Unii Europejskiej jest ważna. Przyjąłem propozycję prezydent Zuzany Čaputovej, żeby podjąć swoistą misję lobbingu za Ukrainą wśród naszych koleżanek i kolegów w państwach UE, na Zachodzie Europy, zwłaszcza tam, gdzie są wątpliwości, czy Ukraina powinna szybko ten status dostać”, poinformował polski prezydent na konferencji prasowej w stolicy Słowacji. “My nie mamy żadnych wątpliwości, że powinna ten status dostać jak najszybciej”, podkreślił po rozmowach z Čaputovą.



Andrzej Duda podkreślał, że „w Polsce stosunek do wojny rozpętanej przez Rosję na Ukrainie jest absolutnie jednoznaczny”.




Wszyscy wiedzą, że trzeba pomóc Ukraińcom, którzy uciekają, chroniąc się przed śmiercią, wojną i gwałtem. Nie mamy żadnych wątpliwości, że trzeba wspierać Ukrainę na wszystkie możliwe sposoby, dlatego wspieramy Ukrainę humanitarnie, również militarnie, by Ukraińcy mogli jak najskuteczniej bronić swojego kraju. Tym samym Ukraina broni także Europy, a przede wszystkim naszej części Europy przed imperialnymi działaniami dzisiejszej Rosji – przyznał prezydent RP.



Według danych ONZ Ukrainę od 24 lutego opuściło w sumie już ponad 5,89 mln osób. Biuro wysokiego komisarza ds. uchodźców prognozuje, że na terytorium UE będzie wkrótce znajdowało się nawet do 6,5 mln, a może nawet 7 mln uciekinierów z Ukrainy. (info: euractiv.pl)

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej