TRÓJMORZE NA IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH



Kraje Trójmorza uplasowały się w pierwszej 20. najbardziej utytułowanych reprezentacji tegorocznej olimpiady w Tokio.



Spośród krajów Trójmorza najwyżej zostały sklasyfikowane państwa Grupy Wyszehradzkiej: Węgrzy zajęli 15. pozycję z 20 medalami, w tym 6 złotymi, 17. była Polska z 14 medalami (4 złotymi), a 18. Czechy z 11 (4). Słowacy zajęli 50. pozycję wraz z Filipinami zdobywając 4 medale w tym jeden złoty.

Wyżej od krajów V4 z Unii Europejskiej były tylko Holandia, Francja, Niemcy i Włochy. Polska, Węgry i Czechy, wyprzedziły m.in. Hiszpanię, Szwecję, Danie i pozostałe kraje UE.
Łącznie: 84 medale trójmorskiej dwunastki



Pozostałe państwa Trójmorza także poradziły sobie nie najgorzej. Chorwaci zdobyli 8 medali i 3 złote krążki. Bułgarzy 6 i 3 złote, Słoweńcy 5 i także 3 najwyższe trofea. Rumuni zdobyli 4 medale ale triumfowali tylko raz. Austria zdobyła 7 medali, w tym jedno złoto.

Spośród krajów bałtyckich Łotwa i Estonia zdobyli po 2 medale olimpijskie, a ich zawodnicy stawali po jednym razie na najwyższym podium. Litwini natomiast zdobyli tylko jeden srebrny medal.



Łącznie Trójmorze zdobyło 84 medale, w tym 25 złote. Dawałoby to czwartą pozycję medalową i trzecią pod względem ilości zdobytych krążków. Byłoby mniej więcej tyle, co zdołali wygrać Chińczycy i dużo więcej od Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.

źródło: www.trimarium.pl

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej