30 lat Grupy Wyszehradzkiej



30 lat istnienia Grupy Wyszehradzkiej pokazuje, że jesteśmy w stanie nadawać naszej wspólnocie impulsy rozwojowe dzięki dynamice i potencjałowi naszych dobrze wykształconych, zdolnych i kreatywnych, a przede wszystkim pracowitych obywateli – powiedział we wtorek w Budapeszcie prezydent Andrzej Duda.



Podczas otwarcia panelu „Leaders for the New World” w ramach poświęconej problematyce zrównoważonego rozwoju konferencji Planet Budapest 2021 prezydent powiedział, że cieszy się, że Grupa Wyszehradzka oprócz forum wymiany doświadczeń i wypracowywania wspólnych stanowisk w sprawach istotnych dla przyszłości regionu i UE coraz częściej staje się też platformą ważnych dyskusji na inne, szersze tematy.



Duda zwrócił uwagę, że 30 lat istnienia V4 pokazuje, że „jesteśmy w stanie nadawać naszej wspólnocie impulsy rozwojowe dzięki dynamice i potencjałowi naszych dobrze wykształconych, zdolnych i kreatywnych, a przede wszystkim pracowitych obywateli”. „Potrafimy przywracać rozwój Europy na właściwe tory (…) czy też doładowywać Europę, choćby tą niezwykle ważną, pozytywną energią” – zaznaczył prezydent.



Polski prezydent zwrócił uwagę, że obok V4 istnieje też Inicjatywa Trójmorza, w ramach której „dążymy do rozwijania innowacyjnych i inteligentnych rozwiązań transportowych, energetycznych i cyfrowych”. Zachęcał do zapoznania się z szansami, które – jak przekonywał – stwarza ten format.




„Polska, w ramach odbudowy po spowolnieniu wywołanym pandemią, w ramach długookresowej strategii rozwoju koncentrować się będzie na obszarach takich jak inwestycje infrastrukturalne w obszarach strategicznych, zrównoważony transport, zdrowie, cyfryzacja czy innowacyjność, a także na wielkim wyzwaniu sprawiedliwej transformacji energetycznej w kierunku gospodarki neutralnej klimatycznie” – zapowiedział Duda.



Planet Budapest 2021 to objęta patronatem prezydenta Węgier konferencja firm z krajów Grupy Wyszehradzkiej, które działają w sektorach powiązanych z tematyką zrównoważonego rozwoju. Wśród najważniejszych tematów spotkania są energetyka oraz ochrona środowiska, a także ścieżki wychodzenia firm z państw V4 z pandemii Covid-19 i możliwość dostosowania się do zasad zrównoważonego rozwoju.

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej