Trójmorze za 30 lat



Międzynarodowa konferencja „GenFree: Three Seas Generation Freedom” zgromadziła w Warszawie polityków, dyplomatów oraz przedstawicieli biznesu reprezentujących dwanaście państw Inicjatywy Trójmorza. W wydarzeniu uczestniczyło również wielu młodych słuchaczy. To właśnie oni będą największymi beneficjentami głębszej integracji regionu pomiędzy Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym.



Inicjatywa Trójmorza jest jednym z największych projektów geopolitycznych w naszej części świata. Obejmuje współpracą 12 państw Unii Europejskiej położonych pomiędzy Bałtykiem, Adriatykiem
i Morzem Czarnym. Są wśród nich: Litwa, Łotwa, Estonia, Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Austria, Słowenia, Chorwacja, Rumunia oraz Bułgaria. Obszar tych państw stanowi 1/3 obszaru UE i mieszka na nim 112 mln ludzi (ponad 20 proc. wszystkich obywateli Wspólnoty). Region ma PKB na poziomie ok. 2 tys. mld euro (niecałe 10 proc. PKB UE). Celem Trójmorza jest zmniejszenie dysproporcji infrastrukturalnych i ekonomicznych wspólnego rynku europejskiego oraz stworzenie regionalnego forum dialogu na tematy istotne dla państw członkowskich, zwłaszcza w zakresie infrastruktury transgranicznej.



W ostatnich latach to właśnie państwa należące do Inicjatywy Trójmorza należały do najszybciej rozwijających się państw UE. Ważna jest nie tylko infrastruktura i biznes, ale konieczna jest także współpraca i wymiana wartości kulturowych. Mieszkańcy Trójmorza muszą lepiej się poznać i lepiej się rozumieć, i temu właśnie służą takie inicjatywy jak konferencja GenFree. Liczę na to, że przedsięwzięć o takim charakterze będzie coraz więcej zarówno w Polsce jak i w innych krajach naszego regionu – zauważa gość specjalny konferencji GenFree, Premier Mateusz Morawiecki



Głównym tematem konferencji, była przyszłość regionu Trójmorza w kontekście cywilizacyjnym, technologicznym i biznesowym. Wydarzenie ma stworzyć przestrzeń do dialogu na temat kierunków rozwoju oraz pogłębienia relacji gospodarczych i politycznych między sygnatariuszami porozumienia z Dubrownika.



W Inicjatywie Trójmorza szczególna rola przypada Polsce, jako największemu i najludniejszemu państwu biorącemu w niej udział. Solomon Passy, były minister spraw zagranicznych Bułgarii przekonywał, że zaciśnięcie więzów regionalnych umocni jej pozycję jako jednego z liderów całej Unii Europejskiej.

Czytaj więcej



W Dubrowniku Trójmorze kreśli nowe plany



Przed nami szczyt prezydentów państw Inicjatywy Trójmorza, zaplanowany na 28–29 kwietnia w Dubrowniku. Ma szansę stać się najbardziej konkretnym spotkaniem w historii tej grupy. W Chorwacji spotkają się liderzy 13 państw regionu oraz delegacja z USA.



Szczyt w Dubrowniku wyrasta na jedno z najważniejszych spotkań dyplomatycznych w tej części Europy, głównie ze względu na radykalnie zmieniającą się architekturę bezpieczeństwa i nową dynamikę w relacjach z Waszyngtonem. Gospodarze z Chorwacji kładą ogromny nacisk na to, by Inicjatywa Trójmorza przestała być postrzegana wyłącznie jako forum dyskusyjne, a stała się twardym narzędziem realizacji interesów gospodarczych i obronnych.



Kluczowym wątkiem, który zdominuje kuluary i oficjalne panele, jest nowa doktryna amerykańskiej administracji, którą w swoich analizach punktuje Heritage Foundation. Stany Zjednoczone, działając w nowej rzeczywistości politycznej, zaczynają stawiać twarde warunki dotyczące współfinansowania bezpieczeństwa regionu.



Głównym celem spotkania będzie wypracowanie porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie zobowiążą się do przeznaczania co najmniej półtora procent swojego PKB na tak zwaną infrastrukturę podwójnego zastosowania. Oznacza to, że budowane autostrady, mosty czy linie kolejowe muszą być od teraz projektowane w sposób umożliwiający błyskawiczny przerzut ciężkiego sprzętu wojskowego NATO, co bezpośrednio łączy rozwój gospodarczy z realnym wzmocnieniem wschodniej flanki.



Drugim filarem szczytu w Dubrowniku jest dążenie do całkowitej suwerenności energetycznej, określanej mianem ostatecznego odcięcia od rosyjskich wpływów. Agenda przewiduje forsowanie ambitnego planu rozbudowy sieci rurociągów LNG na całych Bałkanach. Ten system przesyłowy ma stać się „krwioobiegiem”, który połączy terminale na północy i południu Europy, umożliwiając masowy odbiór gazu z USA.



Dla Amerykanów jest to projekt strategiczny, pozwalający na ugruntowanie ich pozycji jako głównego dostawcy surowców, a dla krajów regionu, sposób na trwałe zablokowanie jakichkolwiek prób energetycznego szantażu w przyszłości. Wszystko to ma być sfinansowane przy znacznym udziale prywatnego kapitału i amerykańskich funduszy inwestycyjnych, które w Dubrowniku mają przedstawić konkretne harmonogramy wejścia kapitałowego w regionalne projekty.

Czytaj więcej